Linie - Strona główna

Moje Ciało - Maskarada

 

 

 

 

 

 

 

Stowarzyszenie Terapeutów i Arteterapeutów "Linie"

zaprasza na wystawę Małgorzata Bienias

Moje Ciało - Maskarada

 

 

Wernisaż odbędzie się 13 kwietnia (piątek) o godz. 18.00.

Wystawa czynna jest do 13 maja.

Galeria Linie, Piotrkowska 33/25 (parter, lewa oficyna).

 

 

Wystawa składa się z dwóch cykli fotografii. Pierwszy z nich - "Moje Ciało" - porusza problem niepogodzenia z własną cielesnością, rozdźwięku między prawdziwym "ja" a moim ciałem - czymś zewnętrznym, co, choć nierozerwalnie ze mną związane, nie jest przecież mną. Ciało wtłacza w pewne schematy, wystawia na pokaz, sprawia, że bywa w nim niewygodnie. Czasem przejmuje kontrolę, czasem niczego nie rozumie, czasem zbyt wiele żąda. Ułożenie fotografii w formie kalejdoskopu spełnia podwójna rolę. Przypomina, że te relacje między "ja" a ciałem, a także między ciałem a otoczeniem są zmienne w zależności od sytuacji, czasu, miejsca. Z drugiej strony, fotografie te tworzą niezwykłe, kwiatowe wzory. Trzeba przyjrzeć się bliżej, żeby dostrzec, że - podobnie jak ciało kobiety - to, co na pierwszy rzut oka wydaje się ładne i ozdobne, jest w rzeczywistości cierpkie.

Cykl "Maskarada" dotyka kwestii kobiecego wizerunku narzuconego przez kulturę, ukształtowanego przez mężczyzn i dla mężczyzn. A więc ciała, które już nie tylko nie jest mną, ale także nie jest samym sobą. "Autentyczna" twarz kobiety skrywa się pod makijażem, który całkowicie zmienia jej wygląd. To, co widzimy, to jedynie pozór, maska, którą zakłada każdego dnia, odgrywając przypisaną jej rolę. Fotografie te pokazują również jak wraz ze zmianą kontekstu, zmienia się interpretacja gestów. Pewne gesty, co do których erotycznego znaczenia nie mamy wątpliwości w jednej sytuacji, stają się nieczytelne czy wręcz śmieszne w innej. Wszystko jest więc umowne, a prawda leży gdzieś pod spodem.

 

Małgorzata Bienias w swojej twórczości porusza problemy społeczne, skupione głównie wokół spraw kobiet. Fotografuje siebie, używając samowyzwalacza. To rodzaj autodialogu, próba oswojenia - przez zamknięcie w kadrze - tego, co ją nurtuje, dręczy, co stara się zrozumieć.

   

Arteterapia, czyli sztuka i twórczość kolorowym lekarstwem dla duszy

Wpisany przez Natalia Błaszczyńska

Choroba, hospitalizacja, pobyt w hospicjum, czy domu opieki społecznej, zanim zostanie oswojony i zaakceptowany, jest dla pacjenta stresem i wypadnięciem z rytmu codzienności - jaką znał i lubił. Dla wielu osób będących w takiej sytuacji, dni stają się ponure, monotonne, a w głowie zaczynają kłębić się uporczywe myśli i zmartwienia. Nasze złe samopoczucie jest wypadkową wielu czynników, a często zdarza się, że nie wszystkie brane są pod uwagę: nasze ciało choruje, boimy się tego co myślą o nas inni, czujemy się wykluczeni, wstydzimy się choroby która nas dotknęła, czujemy się niezrozumiani, nie wysłuchani, osamotnieni itd. Nie każdy pacjent ma szczęście być otoczonym kochającymi bliskimi, z których ktoś zawsze znajdzie czas by wysłuchać i podnieść na duchu.

Więcej: Arteterapia, czyli sztuka i twórczość kolorowym lekarstwem dla duszy